Krajowy Klub Iluzjonistów

    W życiu Andrzeja Fidzińskiego sztuka iluzji - można rzec - była jego przeznaczeniem. Jedni zostają iluzjonistą z przypadku, inni od poczatku mają wpisane elementy tej sztuki w swój życiorys. Andrzej zdobył wykształcenie poligraficzne. Z takim zawodem najprosciej jest podjąc pracę w drukarni. A, że w swój życiorys miał wpisane elementy czarodziejskiej sztuki, zatrudnił się w fabryce kart do gry - oczywiście w Krakowie, gdzie przepracował 28 lat majac codzienny kontakt z podstawowym rekwizytem iluzjonisty. Sztuką iluzji zainteresował się pod koniec lat siedemdziesiątych. W roku 1981 wstąpił do KKI. Tu poznał arkana tajemniczej sztuki. Jakże musiał być zdumiony, gdy z telewizyjnego ekranu usłyszał wypowiedź jednego ze swoich przełożonych w Fabryce Kart, który na pytanie dziennikarki odpowiadał, że nie ma takiej firmy na świecie, która produkowałaby znaczone karty... on wiedział, że są!
Znaczyło to, że przewyższał pryncypała swoją wiedzą. Ponieważ jest skromnym człowiekiem, nie dał poznać po sobie, że zasłyszana wypowiedź mija się z prawdą. W latach 80-tych i 90-tych czynnie uczestniczył w akcjach klubowych. Stawał w szranki konkursowe, bawił na zlotach i Kongresach, a co najważniejsze nawiązał bliskie kontakty z bardziej lub mniej znanymi iluzjonistami. Będąc koleżeńskim i uczynnym szybko zjednywał sobie przyjaciół, którzy pod koniec lat 90-tych okazali mu duże zaufanie... Został wybrany członkiem Sądu Koleżeńskiego KKI.
    Po likwidacji fabryki kart, został profesjonalnym iluzjonistą, który z powodzeniem występuje w szkołach, domach kultury i wszędzie tam, gdzie zostanie zaproszony.
    Zdarzyło się również, że wystąpił w roli konsultanta efektów trikowych do kilku sztuk teatralnych takich jak: „Wielka Magia” w reżyserii B.Hussakowskiego, „Zwierzenia klauna” w reżyserii M.Dutkiewicz i „Najprawdziwszy sen”.
    Najdumniejszy jest z opracowania gry w oczko dla potrzeb filmu „Lista Schindlera” choć scenę tę pominięto w montażu.
    Andrzej mówi, że występy na estradach sprawiają mu ogromną przyjemność, szczególnie kiedy odbiorcami jego sztuki są dzieci. Im, oddaje się bez reszty.
Caroni
Wszelkie prawa zastrzeżone dla autorów serwisu © Fenix