Krajowy Klub Iluzjonistów

    W plejadzie artystów sztuki tworzenia złudzeń, w tym iluzjonistów polskich, bez trudu możemy odnaleźć prawdziwych mistrzów jak i tych, którzy w tym fachu niczym szczególnym nie wyróżnili się. Do tych pierwszych - ku naszej dumie - z całą pewnością zalicza się Andrzej Kandzia - Forini. Artysta urodził się na Śląsku. Przyszedł na świat 1 listopada 1961 roku w Katowicach. Forini mistrzem nie został z dnia na dzień. Do poziomu mistrzowskiego dochodził przez wiele pracowitych lat. Był uczniem nieżyjącego już Andrzeja Śliwy - Wyszomirskiego.
    Zaś idolem jego do dziś pozostał Hauro Shimada - iluzjonista z dalekiej Japonii, którego Andrzej podziwiał szczególnie za mistrzowską technikę. W początkach swojej kariery, Andrzej związał się z chorzowskim Teatrzykiem Iluzji prowadzonym przez Tadeusza Chrostka. U niego też przygotował etiudę z którą wystąpił na III Kongresie Iluzjonistów w Łodzi. Trud włożony w jej przygotowanie opłacił się. Młody adept czarodziejskiej sztuki otrzymał nagrodę pieniężną ufundowaną przez Zbigniewa Grigoriewa - Balsamo. W trzy lata później - sięgnął po drugą nagrodę na Zlocie Iluzjonistów również w Łodzi. Nagrodę tę bardzo sobie cenił, bo pierwszej nikomu nie przyznano. Sukcesy nie zawróciły mu w głowie. W dalszym ciągu próbował swoich sił startując w przeglądach konkursowych poza granicami kraju. W 1982 roku na Międzynarodowym Kongresie Iluzjonistów w Libercu uplasował się na drugim miejscu. W rok później na Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Iluzji startując w kategorii manipulacje, zdobył pierwszą nagrodę. Osiągnięcia te upewniły go, że drogę do zawodu iluzjonisty ma przed sobą przetartą. W latach 1983 - 1988 z dużym powodzeniem występuje w lokalach rozrywkowych w kraju. Podejmuje również współpracę z agencją artystyczną „Conart”, której prezesem był Zdzisław Marcinkowski i wyrusza w Polskę z programem estradowym pt. „Variete - Variete...”.
    Po przemianach ustrojowych w Polsce przed Duetem Forini (Andrzej pracuje z żoną) pojawiły się nowe wyzwania. Propozycje wyjazdów zagranicznych posypały się jak z rogu obfitości. Ta najważniejsza nadeszła z Paryża i dotyczyła występów „Elysee Spctacles” w lokalach rozrywkowych. Francja od tej chwili stała się krajem, w którym Duo Forini z powodzeniem prezentowało swoje spektakle na deskach tutejszych teatrzyków rozrywkowych jak np. „Theatre Montdory” w Rouen - Barentin, „Theatre Le Forum” w Dijon, „Cinema Semilly” w Laon, „Theatre Face Hotel De Ville” w Coulommiers, „Salle Des Fetes” w Ay Champagnie oraz w „Lido” w Paryżu. Bawił również widzów w klubach i lokalach nocnych w Niemczech, Luksemburgu i Holandii. Nawet podczas podróży po Europie - między jednym występem a drugim - Forini pracował nad swoim repertuarem wprowadzając do niego nowe efekty iluzjonistyczne. Wiedział bowiem, że celem sztuki iluzji jest epatowanie widza, wprowadzanie go w zachwyt oraz prowokowanie do intensywnego myślenia. Hołdując powiedzeniu Władysława Kieresa, że dobrym artystą jest ten, który nie boi się występować na arenie cyrkowej, Duo Forini podjęło pracę w Cyrku Wielkim, którego dyrektorem był Edward Manc, legendarny biały klaun. Gościli również na arenie cyrku „Warszawa” i „Syrena”, gdzie publiczność przyjmowała ich zawsze ciepło.
    Na krajowych scenach i estradach Duo Forini występowało w towarzystwie takich gwiazd polskiej estrady jak Bolesław Gromnicki - parodysta, Józef Kopocz i Maria Borecka- speakerzy TV, Stanisław Ptak - solista operetki gliwickiej, Janusz Gniatkowski - piosenkarz, Ewa Uryga - wokalistka, Jerzy Bińczycki - aktor, Wojciech Gibas - konferansjer, iluzjoniści Havis i Cornelli - jr, Piotr Skrzynecki - gwiazda „Piwnicy pod Baranami” w Krakowie.
    Wytrwałość, ciągła praca nad sobą i repertuarem, spowodowały, że sztuka tworzenia złudzeń stała się dla Andrzeja pasją, którą do dziś pielęgnuje. Zawsze elegancki, o ujmującym sposobie bycia, zjednuje widzów, którzy z niedowierzaniem obserwują jak w jego rękach to, co niemożliwe, staje się rzeczywistością.
Wiesław Jaśkowski - Havis
Wszelkie prawa zastrzeżone dla autorów serwisu © Fenix