Krajowy Klub Iluzjonistów

    Bohater tej biografii jest postacią wyjątkową. Urodzony (10.10.1946r w Bytomiu) według horoskopu chińskiego pod znakiem psa, chlubi się takimi cechami jak: pilność i pracowitość do przesady. Stawia przed sobą wzniosłe cele, które realizuje z uporem pokonując po drodze wszystkie przeszkody. I horoskop w tym przypadku się nie myli. Przygodę z czarodziejską sztuką rozpoczął w wieku 16 lat, kiedy to do jego rąk trafiła książka Władysława Kieresa „Z magią na ty”. Jej treść do tego stopnia nim zawładnęła, że wyznaczył sobie główny cel w życiu... Być iluzjonistą. Tę przygodę ze sztuką tworzenia złudzeń rozpoczął kilka tygodni później wstępując do Klubu „Magik” działającego wówczas przy Zakładowym Domu Kultury Huty Bobrek w Bytomiu. A, że marzył o wypłynięciu na głębsze wody, wkrótce trafił do nowo zawiązującego się klubu przy Domu Kultury Huty Kościuszko w Chorzowie, którego wiernym członkiem pozostał do jego rozwiązania. W 1983 roku za namową starszych kolegów Andrzeja Śliwy Wyszomirskiego i Tadeusza Chrostka (obaj już nie żyją) wstąpił do Krajowego Klubu Iluzjonistów w Łodzi, którego członkiem jest już ponad 25 lat. Sztuka iluzji, którą sobie tak upodobał, nigdy go nie zawiodła. Dała mu następną szanse... W 1985 roku skorzystał z nadarzającej się okazji i wystąpił w dwóch filmach: „Komedianci z wczorajszej ulicy” i „Budniokowie i inni”. Jego pasję i zaangażowanie w życie kulturalne Śląska doceniły ówczesne władze. W 1986 roku przyznano mu Srebrną Odznakę „Zasłużony w rozwoju województwa Katowickiego” i medal im Juliusza Ligonia „Zasłużony dla kultury miasta Chorzowa”. Marzenia się spełniają, ale Jerzemu osiągnięcia w rodzinnym kraju już nie wystarczają. Postanawia wypróbować swoje siły poza jego granicami. Na początek wstępuje do organizacji iluzjonistów czeskich „Cesky Magicky Svaz”. Jednocześnie doskonali przygotowywaną od lat „etiudę ze sznurami”. We wrześniu 1996 roku po raz pierwszy prezentuje ją w Żeleznym Brodzie (Czechy) gdzie otrzymuje nagrodę „Małego szklanego magika”. W rok później na III Interfestiwalu w Pradze zajmuje trzecie miejsce w gronie liczących się iluzjonistów. Jerzy nie opuszcza żadnego wydarzenia związanego ze sztuką iluzji. W 1998 roku na kongresie iluzjonistów w Tarnowie występując w przeglądzie konkursowym plasuje się na drugim miejscu, a w maju 2006 roku bawiąc w Libercu, zajmuje III miejsce na spotkaniu iluzjonistów „Jestedsky Krystal”. Ponieważ zbliża się XXX Międzynarodowy Kongres Iluzjonistów w Łodzi, Jerzy bez wahania postanawia wziąć w nim udział. Staje do konkursu i w kategorii iluzji scenicznej zajmuje II miejsce. Nie od rzeczy będzie jeżeli dodam, że w przerwie między wspomnianymi turniejami nasz bohater przez trzy miesiące gościł na Tajwanie gdzie wystąpił w dwustu spektaklach dla tamtejszej widowni. Ale największym jego sukcesem jaki dotychczas osiągnął było zajęcie pierwszego miejsca w Międzynarodowym Festiwalu Nowoczesnej Iluzji, który odbył się w dniach 10 - 11. 10. 2008r. w Libeznicach k. Pragi. Czytając tę biografię, drogi Czytelniku, zapewne pomyślisz, że jej bohater miał życie usłane różami. Ale to również iluzja. Na przestrzeni 32 lat pracy zawodowej, Jerzy przez 7 lat pracował w budownictwie, a 25 lat w górnictwie, gdzie czasami jak sam wspomina „wylewał pot z gumowych butów”, w które wyposażyła go Kopalnia Węgla Kamiennego Centrum w Bytomiu. I to jest przykład, jak człowiek potrafi pogodzić sztukę z pracą najbardziej przyziemną z przyziemnych. W tym właśnie tkwi niezwykłość tej postaci. Dziś Jerzy Krala jest już na zasłużonej emeryturze. Czytam właśnie list, który godzinę temu od niego otrzymałem. Pisze, że na najbliższy kongres przygotowuje nowy program, który kiełkuje mu w głowie. Będą to same manipulacje. Cóż... Powodzenia, Jurku!
Caroni
Wszelkie prawa zastrzeżone dla autorów serwisu © Fenix