Krajowy Klub Iluzjonistów

    Według horoskopu chińskiego, osoby urodzone w roku kozy (17.04.1931 Bydgoszcz) są marzycielami, twórcami, bywają niezwykle pomysłowe i mają rozwiniętą wyobraźnię. Kontakt ze sztuką, przedkładają nad sprawy przyziemne. Żądają uznania za to jakimi są. Nade wszystko cenią niezależność. Takim jest Jur – iluzjonistą, który w roku ubiegłym obchodził 50 – lecie działalności artystycznej.     Poznałem go pod koniec lat pięćdziesiątych, kiedy to podpisał kontrakt z grupą estradową prowadzoną przez Włodzimierza Wagnera przy Estradzie Łódzkiej. Czarował wówczas na estradach całego kraju u boku Ewy Halickiej – piosenkarki, Rajmunda Kuncewicza – pianisty, Janiny Jaroszyńskiej, Wojtka Otwinowskiego i aktora Radwana, którego imienia już nie pomnę. Na początku lat pięćdziesiątych – co prawda – nic nie zapowiadało, że zwiąże się z czarodziejską sztuką na dobre i na złe, gdyż zajmował się nią tylko amatorsko, a plany życiowe budował na trwałych fundamentach... W 1952 roku podjął pracę w Rozgłośni Polskiego Radia w Bydgoszczy na stanowisku instruktora i konferansjera „Wszechnicy Radiowej”. Wkrótce jednak pasja do czarowania powróciła... Utalentowany plastycznie, w krótkim czasie zbudował niezbędne rekwizyty, opanował repertuar efektownych trików i ruszył w Polskę. Niebawem został zauważony... W 1958 roku podjął pracę w charakterze aktora – iluzjonisty w Reprezentacyjnym Zespole Estradowym Pomorskiego Okręgu Wojskowego. W trzy lata później stanął przed Komisją Weryfikacyjna Ministerstwa Kultury i Sztuki, która doceniwszy jego umiejętności, wręczyła mu dyplom aktora estradowego – iluzjonisty. Dla Jura nadeszły lata tłuste! Jak sam wspomina, pierwszym jego liczącym się sukcesem na światowych estradach, był kontrakt w „Music Hall – Auberge de Piramides” w Kairze, gdzie wśród plejady gwiazd z całego świata występował dla Szejków wielu krajów arabskich. Wśród widzów, którzy oglądali jego pokaz, pewnego dnia znalazł się również słynny grecki armator Onassis. Bawiąc w Egipcie, został zaproszony do udziału w koncercie zorganizowanym dla Jednostki Wojska Polskiego Doraźnych Sił Zbrojnych ONZ na Bliskim Wschodzie w Heliopolis. Po powrocie do kraju, Jur zatrudnił się w charakterze oficera rozrywkowego i iluzjonisty w Polskich Liniach Oceanicznych na statku TSS „Stefan Batory”. Pływał po morzach i oceanach. W latach 1977 – 1978, z „Reprezentacyjnym Cyrkiem Polskim” odwiedził Japonię. W kraju kwitnącej wiśni, największym przeżyciem jakiego doznał, były występy w „Music Hall „Empire Theater” (Kogoshima) gdzie występował z najwspanialszymi gwiazdami estradowymi Japonii. W międzyczasie bawił na Kongresie FISM w Wiedniu (1976) gdzie jako pierwszy z Polaków poprowadził seminarium obok takich gwiazd jak prof. Dai Vernon, Frank Garcia. Toni Binarelli, Joro, H. Lurtz i Pit Forton.     W latach 80 – tych ubiegłego wieku, Jur zadomowił się na dłużej w kraju. W „Warszawskim Varietes”, w dziesięciu spektaklach, bawił publiczność wraz z plejadą gwiazd polskiej estrady. W sezonie teatralnym 1980/1981 wystąpił gościnnie na deskach Teatru Narodowego w Warszawie, w sztuce Macieja Wojtyszki. Nie był to jego debiut. Znacznie wcześniej w „Intersalto” pod szapitem również w Warszawie, w „Baśni o pięknej Frolibelli” wg scenariusza Andrzeja Markiewicza i Jacka Szczęka, Jur jako „Mag królewski” podczas uczty, zamieniał torty na świnki morskie, serwetki na gołębie, a z pucharów wyczarowywał fontanny ogni bengalskich. Swoją przygodę z Teatrem ubarwił również wieloma konsultacjami do sztuk granych w takich Teatrach jak „Opera Wrocławska”, „Teatr Słowackiego” w Krakowie, „Teatr Polski” we Wrocławiu i „Teatr Kalambur” w tymże mieście.     Gościł również na szklanym ekranie. Po raz pierwszy umożliwiła mu to Czechosłowacka Telewizja Praha 2, która nakręciła reportaż z X Magicznego Festiwalu w Karlowych Varach. Relacja ta była kolorowa, co w tamtych czasach w tej części Europy był ewenementem. W późniejszych latach na szklanym ekranie gościł co raz częściej... W „Spotkaniach dobrych znajomych” w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego, które emitowała TVP1, wystąpił obok takich gwiazd jak Maryla Rodowicz, Helena Vondrackova, Vaclav Neckar i inni. W telewizji, Jur spróbował swoich sił również jako autor scenariusza pt. „Sylwestrowe losowanie TOTO – LOTKA” (1980/1981). W audycji tej obok jej twórcy wystąpili grupa wokalna „Vox” i Jamajka Show. W rolach drugoplanowych wystąpił również w takich filmach jak „Cyrkostrada”, „Szkatułka z Hong – Kongu”, „Cyrk odjeżdża” i w serialu telewizyjnym „Dom”. W filmie „Strachy” był konsultantem efektów iluzjonistycznych. Za wieloletnia pracę artystyczną, w roku 2000 został uhonorowany przez Prezydenta RP Srebrnym Krzyżem Zasługi. Wśród wielu wydarzeń ze swojego życia, najcieplej jednak wspomina swój występ w części artystycznej w trakcie uroczystości nadania tytułu Honorowego Kanonika Kapituły Świętokrzyskiej, Salezjaninowi Ks. Hermanowi Petersowi z Dortmundu, której to uroczystości przewodniczył i patronował Jego Eminencja Ks. Kardynał Henryk Gulbinowicz, Arcybiskup Metropolita Wrocławski.     Bogate biografie Jerzego Strzeleckiego – Jura, odnotowali również autorzy zagraniczni. Można je znaleźć w książkach: „Aus dem Leben beruhmter Magier” wydawnictwo Henschelverlag – Berlin 1981, „Biographical Gui Past to Present” wydana w USA, oraz w pracach Marka Zdrojewskiego, Horsta Mullera i piszącego tę biografię.     I choć Jur jest od kilku lat na zasłużonej emeryturze, działalności artystycznej nie zaprzestał. Jak dawniej wędruje po kraju, niosąc rozrywkę dziatwie szkolnej. Bawi widzów w szkołach, domach kultury i na imprezach okolicznościowych. Życzę mu więc dalszych długich lat pracy twórczej, wśród oczekujących go widzów.
Caroni
Wszelkie prawa zastrzeżone dla autorów serwisu © Fenix