Krajowy Klub Iluzjonistów

    Z grona artystów sztuki iluzji dawnego ZSRR na szczególną uwagę zasługuje artysta białoruski - iluzjonista Szag (Krok) Anatilji Siergiejewicz Nowożiłow, ur. w 1910 r. Pseudonim, jaki obrał, był wykładnikiem jego twórczości artystycznej, którą cechował postęp i dążenie do stworzenia nowoczesnych spektakli zrywających całkowicie z tradycyjnymi programami iluzji.
    Szag rozpoczął swoją karierę artystyczną od występów w małych prowincjonalnych miejscowościach, wolno torując sobie drogę na areny największych cyrków.
    Opracowując kolejny trik, w każdym przypadku stosował nową zasadę techniczną dla wywołania zamierzonego efektu. Jego pomysły zaskakiwały największych fachowców - iluzjonistów. Potrafił on w każdym momencie spektaklu odwrócić uwagę widzów od czynności asystentów współpracujących z nim na arenie.
    Pasją Szaga było tworzenie programów o dużych efektach dekoracyjnych, bogatych w uogólnienia aktualnych wydarzeń politycznych, społecznych i gospodarczych na całym świecie. Jego twórczość charakteryzowały tytuły spektakli, np. „U nich i u nas”. Pierwszys występ pod tym właśnie tytułem Szag przygotował w 1934 r. W programie, jeszcze nie całkowicie dojrzałym, przewijały się obrazy symbolizujące dwa światy.
    Na uwagę zasługiwał finał jednego ze spektakli.
    Publiczność informowano, że wrogowie naruszyli granice dawnego ZSRR. Na tylnym planie sceny szybowały w niebo eskadry samolotów i znikały w obłokach. Nagle duży samolot z radzieckimi znakami rozpoznawczymi wlatywał na widownię i lecąc nad głowami widzów rozrzucał ulotki wzywające każdego do obrony kraju. W tym czasie Szag, stojący na proscenium, błyskawicznie przemieniał się w czerwonoarmistę, a kwitnący różany krzak - w czołg.
    Prasa radziecka podając recenzje z jego występów zwracała uwagę nie tylko na rozwiązania techniczne stosowane przez Szaga, ale również na treści, jakie przekazywał społeczeństwu swoją sztuką.
    Lata wojny Szag spędził na froncie walcząc w oddziałach desantowych. Po zakończeniu wojny powrócił do pracy w cyrku kontynuując w sztuce iluzji rozpoczętą linię działania.
    W nowym programie „Iluzjonistyczne miniatury” Szag wprowadził wiele oryginalnych rozwiązań tematycznych. I tak np. występując w białoruskim cyrku wyczarowywał na arenie łany zbóż. Pomiędzy dorodnymi kłosami przechadzali się chłopcy i dziewczęta.
    Na arenę wnoszono bryłę antracytu, którą Szag wkładał w szklaną skrzynię. Antracyt przemieniał się w olbrzymie ilości tkanin i futrzanych błamów. Asystentki iluzjonisty wydobywały materiały ze skrzyni i zaścielały nimi całą arenę. W mgnieniu oka ich dotychczasowe kostiumy przemieniały się w inne, a na ramionach pojawiały się futrzane okrycia.
    Programy Szaga cechował humor, który miał swe źródło w satyrycznych scenkach wyjętych wprost z życia. Oto jedna z nich: kierownik punktu usługowego oddaną na przechowanie białą kotkę zamienia na czarną. Oburzeni klienci rozrywają go na kawałki rozrzucając po arenie jego ręce, glowę, nogi i tułów. Najbardziej zdenerwowany widz wbiega na arenę i przez nieuwagę wpada w kocioł, w którym zmienia sie w liliputa. Na koniec Szag przywraca barwę właściwą kotce, a widzowi jego postać.
    W finale programu Szaga cyrk zamieniał się w kwitnący biało-różowy sad, w którym śpiewały ptaki, a słońce igrało w kroplach rosy.
    Twórczość tego wybitnego artysty z uwagi na bogactwo programu i nietuzinkowe rozwiązania techniczne miała miewielu naśladowców. Zaś Szag jako jeden z nielicznych iluzjonistów potrafił uniknąć naśladownictwa w tworzonych przez siebie spektaklach, a efekty finalne każdego triku były wywoływane w oparciu o własne rozwiązania techniczne artysty.
    Obok Wadimowa i Kio, Szag zaliczany jest do największych artystów iluzji w dawnym ZSRR.
Wszelkie prawa zastrzeżone dla autorów serwisu © Fenix