Krajowy Klub Iluzjonistów

    Iluzjonistą, który zadziwił świat rozmachem i pomysłowością prezentowanych rewii iluzji był radziecki artysta Emil Fiodorowicz Renard-Hirszfeld, pseudonim KIO. Ten bezspornie najwybitniejszy przedstawiciel iluzji cyrkowej odbywał przez wiele dziesiątków lat podróże z 50-osobowym zespołem i 10 wagonami pełnymi bagażu, prezentując pod kopułą cyrku rewelacyjny 45 minutowy program non-stop.
Arena cyrkowa ma jednak swego rodzaju prawa: jest okrągła, nieosłonięta, brak jej stabilnych ścian, nawet ustawienie kulis nie daje możliwości maskowania trików, jakie daje scena teatralna czy estrada. Mimo to KIO opracowując swoje widowiska potrafił z talentem zagospodarowywać te wielkie przestrzenie.
    Urodzony w roku 1894 rozpoczął KIO swą karierę jako goniec, potem statysta, masztalerz, akrobata. W arkana sztuki iluzji wprowadził go jego rówieśnik Aleksander Wadimow. KIO podobnie jak Alli-Wad ukończył „Akademię Magiczną” Konrada Horstera w Berlinie. Za granicą zakupił - pod kątem przydatności do pracy na arenie - pewną ilość dużych rekwizytów i zaadoptował je do wymogów radzieckiego cyrku. Znanym trikom KIO potrafił nadać nową, świeżą treść i wzbogacić je o nieoczekiwane efekty. I tak np. w skrzyni zamykał staruszkę, a następnie skrzynię przebijał ośmioma szpadami. Po wyjęciu szpad i otwarciu wieka skrzyni wychodziła z niej - młoda dziewczyna. W innym numerze, KIO ze skrępowanymi rękami i nogami, błyskawicznie uwalniał się z zamkniętego kufra.
    W okresie II Wojny Światowej wprowadził do swego programu wiele miniatur. Nie rzadko występował ze swym zespołem bezpośrednio na terenach przyfrontowych, na zapleczu walczącej armii. Jego prezentacje zawsze posiadały błyskawiczne tempo, a poszczególne numery wiązały się w logiczną całość. Z biegiem lat KIO występujący zwykle w turbanie i pelerynie - porzucił ten strój, zmieniając go na wykwintny frak.
    W latach powojennej stabilizacji KIO przy współpracy reżyserów i dramaturgów włączył do programu scenki ze świetnymi dialogami satyrycznymi. Zyskały one z miejsca wielkie powodzenie, a niektóre dowcipne zwroty weszły w skład potocznego języka radzieckich obywateli. Jedna z tych satyrycznych scenek miała następujący przebieg: na arenę wnoszono wielką głowę „nijakiego kulturalnego gentelmena”. Głowa była wewnątrz pusta. Do jej wnętrza wchodzili bohaterowie komiksów, złodzieje z gangsterskich filmów, gwiazdy musicali, a także wrzucano do niej mnóstwo pseudonaukowych wydawnictw. Gdy ponownie pokazywano wnętrze głowy była - w dalszym ciągu pusta.
    Występy KIO zyskały światowy rozgłos. W programach cyrku radzieckiego wypełniały znaczną część programu. O swojej pracy, zamiłowaniach i doświadczeniach KIO pisał często na łamach czasopisma „Sowietskij cyrk”, a także w książce „Fokusy i fokuśniki” wyznając przy okazji, że celem jego wieloletniej pracy było tworzenie wielkich widowisk iluzjonistycznych służących wyłącznie rozrywce.
    KIO zmarł w grudniu 1965 roku. Za osiągnięcia w dziedzinie sztuki iluzji i cyrku państwo radzieckie nadało mu tytuł Ludowego Artysty RSFSR. Opinia fachowców i publiczności uznała go jednym z 20 najlepszych iluzjonistów świata.
Wszelkie prawa zastrzeżone dla autorów serwisu © Fenix