Krajowy Klub Iluzjonistów

    Moretti ma dziś honorowe miejsce w galerii światowej sławy mistrzów iluzji; jest dwukrotnym mistrzem świata. Ten tytuł zyskał podczas FISM w Wiedniu w 1976 roku i w Brukseli w 1979 roku. Spełniły się marzenia, które nie opuszczały go przez wiele lat: marzenia nie tyle o tytułach, zaszczytach czy pieniądzach, co o własnych, rewelacyjnych trikach, którymi mógłby zdumiewać ludzi. Ponad 70 letni artysta ceniony jest dziś nie tylko za swój kunszt, ale w równym stopniu za niezwykły hart ducha, odwagę, sprawność ciała, podziwu godną pracowitość i – skromność. Moretti jest niezwykły w swoich marzeniach i niezwykły w ich realizacji. W latach swojej świetności Moretti prezentował program, na który składały się jego najlepsze pomysły: trik z chwytaniem kul rewolwerowych w zęby, lewitacja kobiety, rosyjska podwójna ruletka, strzał Wilhelma Tella, efekty fakirskie, pokaz psychokinezy i hipnozy. Artysta jakby nie znał uczucia strachu: pasja jego życia było igranie z niebezpieczeństwem, ukochanie ryzyka. Charakterystyczna dla niego, trudna do zdefiniowania, jasność widzenia, przenikliwość i umiejętność odgadywania myśli, pozwalają mu twierdzić, że triki jego wprawdzie nie są stuprocentowo pewne, ale gwarancja sukcesu waha się w granicach 99%.
    Moretti wystepuje w Olimpii, Crazy Horse i Restauracji na Wiezy Eiffla w Paryzu, w Hansa – Theater w Hamburgu, Neraida w Atenach, Peacock – Variete w helsinkach i Waldorf – Astorii w Nowym Jorku, w Las Vegas i slynnych rewiach swiata, w programach telewizyjnych wielu krajów. Za wylacznosc ukazania w amerykanskiej TV kunsztu Morettiego, Doug Henning oferowal artyscie bajonskie sumy.
    W domu w Dillingen artysta prowadzi żelazny, codzienny 3 – 4 godzinny trening, majsterkuje, obmyśla nowe triki. Moretti potrafi opowiadać tak fantastycznie zdarzenia z historii swojej kariery, że nie mieszczą się one w głowie spokojnych mieszczuchów. Moretti posiada wszystkie te cechy, które wg słów Emila Thoma, honorowego prezydenta MZvD, winny charakteryzować rasowego iluzjonistę: wielką pracowitość, wytrwałość, zręczne ręce, inteligencję, szybką orientację, talent aktorski, prawidłową wymowę, dobra prezentację, nieskazitelne maniery, niewyczerpaną chęć doskonalenia swoich umiejętności.
    Jan Cewe alias Hans Moretti urodzil sie w roku 1928 kolo Tarnopola. Bezposrednio po wojnie, jako kilkunastoletni chlopiec, sierota, rozpoczal prace na kolei. Ale rychlo dolaczyl do grupy cyrkowej i wedrowal od wsi do wsi wystepujac w gospodach i na jarmarkach. Pelnil prawie wszystkie funkcje i role w cyrku: byl zonglerem, cwiczyl na trapezie, byl iluzjonista, potem clownem, treserem. Arena cyrku byla i jest fundamentem wszechstronnych umiejetnosci dwukrotnego mistrza swiata w sztuce iluzji, jednoczesnie hipnotyzera i rewelacyjnego show – mana.
    Około roku 1950 Jan Cewe porzuca pracę w cyrku i żeni się. Z żoną Helgą jako partnerką występuje w nocnych lokalach i kabaretach szybko zyskując rozgłos. Mnożą się oferty. Choroba płuc w roku 1961 przerywa dobrą passę w życiu artysty. Moretti zawiesza pracę artystyczną, przekwalifikowuje się. Po dwóch latach fascynacja sceną przybiera na sile: Moretti angażuje się jako show – man na wytwornych statkach amerykańskich linii transoceanicznych. Podczas rejsów na trasach z Nowego Jorku przez Rio de Janerio do Bangkoku i Honolulu oglądają jego program możni tego świata: milionerzy, książęta różnych nacji, maharadżowie, szejkowie. Podróże artystyczne mają tę złą stronę, że towarzyszący rodzicom dwaj synowie nie mogą podjąć regularnej nauki w szkole, nadto w kołach artystów zawodowych kunszt Morettiego jakby ulega zapomnieniu. Prezydent MZvD zachęca więc artystę do wstąpienia do Związku MZvD i udziału w konkursach. Na sukces nie trzeba było długo czekać: już w roku 1974 Moretti zostaje mistrzem Europy, a w rok później 2000 „fachowców” przybyłych na Kongres w Wiedniu docenia jego znakomite pomysły, znakomitą prezentację trików i rekwizyty. Za rewelacyjną „skrzynie z szablami” Moretti zyskuje mistrzostwo świata. Trik ten jest zgoła niewiarygodny, niepojęty: nawet doświadczeni iluzjoniści nie są w stanie go rozszyfrować. Przebieg jest następujący: Moretti z obnażonym torsem, skuty łańcuchami i kajdankami wchodzi do pustego, wysokiego na 70 cm papierowego kartonu. Po sprawdzeniu ostrości broni, dowolni widzowie przekłuwają karton, wbijając szable w odległości 15 cm. Przez cały czas znajdujący się wewnątrz artysta trzyma wysunięta na zewnątrz rękę. Potem szable zostają wyjęte. Moretti uwolniony z więzów, przebrany za clowna z żywym kogutem, gołębiami i balonikami ukazuje się widzom... Także trik z lewitującą kobietą należy do programu Morettiego: jego żona Helga wprowadzona zostaje w trans hipnotyczny, usuwa się krzesło, na którym ona siedzi, przemieszcza nogo do pozycji poziomej i kobieta swobodnie unosi się w powietrzu oparta wyłącznie o „gazetową palmę”. Umiejętności artysty są bardzo wszechstronne.. Ale najbardziej zdumiewający jest jego kunszt strzelecki: strzela do obracających się w ustach partnerki świec, kwiatów, potrafi przestrzelić jednocześnie 5 szczebli drabiny, trafia w poszczególny włos, a już zupełnie niepojęty jest jego trik nazwany „ czterokrotnym strzałem Wilhelma Tella”. Jego dziełem jest również bardzo niebezpieczny trik, który nazwał „rosyjska ruletką” lub „podwójną rosyjska ruletką”. Ten magiczny efekt ma następujący przebieg: artysta poleca widzowi naładować 3 wojskowe pistolety kal. 38 ostrymi i ślepymi nabojami. Czterokrotnie odgaduje, jaka amunicją naładowany jest każdy z pistoletów. Potem widz przykłada mu do skroni 2 pistolety z domniemanymi ślepymi nabojami i – strzela. Oba naboje rzeczywiście okazują się ślepe. Podwójny strzał w metalową płytę potwierdza, że w trzecim pistolecie nabój był ostry. Podczas FISM w Brukseli w 1979 roku żaden z kolegów towarzyszących prezentacji programu nie dopatrzył się w tym eksperymencie triku. Dotychczas Moretti miał szczęście: zawsze ostre naboje przebijają płytę.
    Tak, więc Moretti pozwala strzelać do siebie nie uczestnicząc w ładowaniu broni. Artysta odgaduje dzięki swoim zdolnościom – czy rewolwer jest nabity ostrymi czy ślepymi nabojami. W programie „podwójna rosyjska ruletka” Moretti wielokrotnie pozwala strzelać do siebie, nie mogąc w normalny sposób przewidzieć czy strzał nie będzie śmiertelny. Prezydent MZvD twierdzi: „byłem jednym z pięciu jurorów, którzy podczas FISM w Brukseli w roku 1979 przyznali Morettiemu – tym razem w dziedzinie iluzji mentalnej – tytuł mistrza świata. Moim zdaniem w osobie Morettiego mamy do czynienia ze specyficznymi zdolnościami „radialnymi”; artysta ma umysł w szczególny sposób nastawiony na odbiór wrażeń, faktów, myśli. Przewiduje, potrafi także wywierać silny wpływ na psychikę ludzi, dostrzega rzeczy, których inni nie rejestrują...”
    Moretti ma tez opanowane wszystkie znane triki z kartami, którym to trikom dodaje nieoczekiwane warianty. Do jego programu należy także parapsychologiczny trik Uri Gellera z gięciem łyżeczek, a nadto efekty prezentowane przez fakirów. Nie dość tego, Moretti dokonuje czasem niewiarygodnych czynów: przeleciał np. nad Bombajem uczepiony zębami liny zamocowanej pod kadłubem helikoptera; albo też ubrany w czarny skafander unosi się 100 m nad ziemią wisząc głową w dół, spętany łańcuchami, na długim, konopnym sznurze zamocowanym w helikopterze. Uwaga: lina, która łączy go z maszyną, płonie! Po chwili artysta spokojnie ląduje na trawniku boiska.
    Wielki Moretti! Mówi się o nim, że nie jest artystą, który posługuje się tanimi trikami czy oszustwami – przeciwnie: jest bardzo skromnym człowiekiem, który jest świadom swoich zdolności, ale też zna ich granice.

Krystyna Lewicka
Wszelkie prawa zastrzeżone dla autorów serwisu © Fenix