Krajowy Klub Iluzjonistów

XXVI Kongres Iluzjonistów Łódź 2004

    A jednak się kręci - powiedziałem do siebie w drugim dniu Kongresu, kiedy na estradę wszedł oczekiwany przez wszystkich, niemiecki iluzjonista zamieszkały we Włoszech, znany na całym świecie - Alexander de Cova. Bo choć budżet Kongresu był najskromniejszy w historii KKI, nie miał on wpływu na jego oprawę, poziom zaproszonych gwiazd, seminaria i przedstawienie galowe.
    W pierwszym dniu święta polskich iluzjonistów, zaproszonych gości z Włoch, Niemiec, Czech i Rosji, powitał Przewodniczący Krajowego Klubu Iluzjonistów mgr Jerzy Stanek, a uroczystego otwarcia tej dorocznej imprezy, dokonał dyrektor Widzewskich Domów Kultury mgr Jerzy Dyszkiewicz. Machina kongresowa ruszyła...


Giełda

    Tym razem stoły uginały się pod ciężarem rekwizytów w pełni zaspakajających oczekiwania i potrzeby wszystkich polskich iluzjonistów. Przyczynili się do tego koledzy z Niemiec i Czech. Niezwykle barwne i bogate stoisko otworzył Jula Nemes, a jego kolega Peter Riedel z Niemiec, zaskoczył wszystkich akcesoriami estradowymi, jakich nie powstydziłyby się największe magiczne firmy europejskie. Ceny rekwizytów - co jest oczywiste - czasami przekraczały możliwości finansowe wielu kolegów. Były jednak niższe, niż na zachodzie. W tę panoramę niezwykłości, doskonale wtopili się Polscy koledzy, oferując zainteresowanym nieco skromniejszy wybór akcesoriów iluzjonistycznych, ale za to znacznie tańszych. W sumie, wystawcy rekwizytów i ich klienci, byli zadowoleni. A oto przecież chodziło.


Seminaria

    Pierwszego dnia Kongresu, seminaria prowadzili dwaj znani z łódzkich spotkań artyści: Jerzy Berdowski - Berdo i Jula Nemes. Pierwszy zaprezentował specjalnie przygotowane na Kongres efekty ze sznurami, w których co bystrzejsze oko, dostrzegło zapewne subtelne różnice miedzy pokazem Berdo, a artystami prezentującymi podobne triki na kasetach video. Berdo, ubarwił poszczególne triki własnymi pomysłami, co wyszło im na dobre. Jula Nemes natomiast, zademonstrował pełną gamę trików sceniczno - estradowych ze swojego repertuaru. Większość z nich, zainteresowani mogli kupić na jego stoisku. Barwne rekwizyty przyciągały wzrok każdego. Oczywiście, sekrety prezentowanych trików, obaj seminarzyści wyjaśniali natychmiast po ich wykonaniu.
    Drugiego dnia kongresu, swoimi spostrzeżeniami na temat sztuki iluzji, podzielili się z uczestnikami łódzkich spotkań, dwaj znani artyści i teoretycy tej sztuki: Steffen Taut z Niemiec i Alexander de Cova.
    Pierwszy w sposób niemal naukowy, przedstawił zebranym wykład na temat sztuki odwracania uwagi widzów (Misdirection), ubarwiając go efektami iluzjonistycznymi, potwierdzającymi stawiane przez niego tezy. Wszystko co w sztuce iluzji wydawało się dotychczas proste, okazało się niezwykle skomplikowane i wymagające ogromnego nakładu pracy. Dobrze się stało, że na koniec seminarium, prowadzący je, za drobną opłatą wręczył obecnym zeszyt seminaryjny w języku polskim (tłumaczenie Jerzy Stanek), który dla wielu młodych iluzjonistów będzie lekturą na zimowe wieczory.
    Zaskoczeniem dla wszystkich, było seminarium Alexandra de Covy, który zamiast zaspokoić ciekawość młodych adeptów sztuki iluzji feerycznymi trikami, sprowadził ich na ziemię, dając wykład o nieudolności internetowych „mistrzów” czarodziejskiej sztuki. To co usłyszeli o sobie najmłodsi uczestnicy przeglądu konkursowego, być może nauczy ich pokory w stosunku do widzów i do sztuki, którą się parają. W tym momencie doznałem prawdziwej satysfakcji. Nie byłem bowiem osamotniony w swoich spostrzeżeniach na temat pracy moich młodszych wiekiem kolegów. Alexander de Cova, swoje seminarium ubarwił podstawowymi chwytami manipulacyjnymi i wieloma sugestiami dotyczącymi pracy iluzjonisty przed publicznością. Ku mojemu zdziwieniu, zebrani wszystkie jego uwagi przyjęli ze zrozumieniem i aplauzem. No cóż? Mówił do nich obcokrajowiec, a on wie o czym mówi. Zgodnie z przysłowiem „uderz w stół, a nożyce się odezwą”, wieczorem - ostatniego dnia Kongresu, z Przewodniczącym KKI skontaktował się pewien amator z Warszawy - od roku nie będący członkiem Klubu, który na poprzednich Kongresach w przeglądach konkursowych plasował się na ostatnich miejscach - pytając o przebieg Kongresu i wrażenia. W odpowiedzi usłyszał, że relacja na ten temat ukaże się na stronie internetowej. Nie zrażony odpowiedzią, dodał swój komentarz: „Wie Pan... Nie byłem na Kongresie, bo wolę jak to mi płacą za iluzję, a nie jak ja komuś.” Może po przeczytaniu tej relacji, nie znajdą się naiwni, którzy amatorowi zapłacą choćby złotówkę.
    W niedzielę - ostatniego dnia Kongresu - na estradzie sali widowiskowej Domu Kultury „Ariadna”, po raz drugi wystąpił Alexander de Cova. Tym razem oczekiwania widzów zaspokoił w pełni. Efekty trikowe oparte na jego pomysłach, za każdym razem wzbudzały salwy śmiechu i spontaniczny aplauz. De Cova, okazał się artystą w pełni dojrzałym, o głębokich pokładach twórczych, które każdego roku owocują nowymi pomysłami. Nic więc dziwnego, że w dorobku tego artysty znajduje się mnóstwo nowatorskich rozwiązań trikowych. Na uwagę zasługują 33 godzinne seminaria, nagrane na kasetach video, które stanowią studium dla każdego adepta sztuki iluzji. Jestem przekonany, że jego seminaria będą dla uczestników Kongresu bogatym bagażem wiedzy, której by nigdy nie zdobyli, nie mając z nim bezpośredniego kontaktu.


Przegląd konkursowy

    Tym razem jury w składzie: Krystyna Li-U-Fa, Jerzy Mecwaldowski, Marek Woźniak i Marek Zdrojewski miało kłopot z wytypowaniem polskiego iluzjonisty do jednej z głównych nagród. Ostatecznie po naradzie, przyznało ono wyróżnienie za oryginalność programu koledze Tomaszowi Kasprzakowi ze Szczecina.
Nagrody główne w kategorii iluzji scenicznej przypadły iluzjonistom zagranicznym.

    I nagroda Jan Tomes - Czechy
    II nagroda Pavel Doubek - Czechy
    III nagroda Anton Kozlov - Rosja

Nagrody stanowiły okazałe puchary z pieczęcią Krajowego Klubu Iluzjonistów.


Przedstawienie galowe

    W sobotę wieczorem, w sali Domu Kultury „Ariadna” zgromadzili się uczestnicy kongresu i zaproszeni goście. Koncert - jak zwykle - poprowadził Jerzy Stanek, który po przywitaniu publiczności, wręczył laureatom przeglądu konkursowego przyznane nagrody i wyróżnienie. Następnie poprosił o zabranie głosu przedstawiciela ZASPu, koleżankę Krystynę Li-U-Fa, która wręczyła Tomaszowi Chełmińskiemu - Salvano, list gratulacyjny od Ministra Kultury i Sztuki z okazji 75 rocznicy urodzin. Listy - podziękowania od ZASPu za wkład pracy w zorganizowanie wspomnianej uroczystości - jubileuszu Salvano - w Warszawie w dniu 20.09.2004 roku otrzymali również: Jerzy Stanek, Krystyna Li-U-Fa, Stefan Poźniak, Paweł Zabłocki, Sławomir Piestrzeniewicz i Maciej Pol. List o podobnej treści otrzymała również dyrekcja Widzewskich Domów Kultury. Po części oficjalnej rozpoczął się spektakl, który usatysfakcjonował najbardziej wybrednych widzów. W kolorowym widowisku utrzymanym w tempie z wieloma pirotechnicznymi efektami wystąpili: Jerzy Stanek i Małgorzata Dudek w piosence Franka Sinatry, oraz iluzjoniści Duo Arex, Jan Tomes, Alexander de Cova oraz Peter Riedel. Udane widowisko zakończyła biesiada przy stole suto zastawionym owocami, ciastkami i innymi wiktuałami. Z tej okazji wzniesiono lampkę wina za wszystkich uczestników spotkania i przyszłoroczny kongres.


Kto mnie zaskoczył?

    Marek Zdrojewski - Aremi, który z okazji jubileuszu Salvano wydał jego biografie w objętości 40 stron druku w nakładzie 75 egzemplarzy, które to dziełko nabyli prawie wszyscy uczestnicy Kongresu.
Anton Kozlov z Rosji, który przyjechał na spotkanie polskich iluzjonistów z dalekiego Nowosybirska.
Łódzki Ośrodek Telewizyjny, który zażyczył sobie uwiecznić artystów przybyłych na Kongres - najlepiej w przedstawieniu galowym, na trzy godziny przed otwarciem Kongresu.
Zarząd Krajowego Klubu Iluzjonistów, który ku memu absolutnemu zaskoczeniu, przyznał mi Honorowy Tytuł Profesora z Dziedziny Sztuki Iluzji. Pomysłodawcy i pozostałym Kolegom za to wyróżnienie serdecznie dziękuję.

Caroni

Jerzy Stanek i Alexander de Cova


Jan Tomes, laureat I nagrody Kongresu Iluzjonisrów Łódź 2004


Łukasz Miezianko przy stoisku Petera Riedla z Niemiec


Anton Kozlov, laureat III nagrody Kongresu Iluzjonistów Łódź 2004


Jerzy Mecwaldowski - Caroni odbiera dyplom przyznający mu honorowy tytuł Profesora Sztuki Iluzji


Peter Riedel w pokazie galowym

Wszelkie prawa zastrzeżone dla autorów serwisu © Fenix