Krajowy Klub Iluzjonistów

    Witam,

Jakiś czas temu pisałem do Pana w sprawie e-mail'a, który dostałem od pewnej dziennikarki z zapytaniem o ewentualną chęć wzięcia udziału w nowym telewizyjnym „show” - realizowanym na licencji American Got Talent. Grzecznie odmówiłem... Wczoraj dostałem telefon od kolejnej pani, której namowy również mnie nie przekonały. Była załamana i wpisała mnie na listę „negatywną”.
Z czystej ciekawości postanowiłem zajrzeć na stronę dot. programu (http://www.plejada.pl/gottalent.html) w celu zapoznania się z zasadami castingu. Pokaż nam swój talent! 100000 zł czeka na Ciebie. Takim hasłem program chce zachęcić przyszłych (jak i pewnie obecnych) artystów aby szerszej publiczności zaprezentowała swoje umiejętności. Generalnie niby wszystko pięknie itd. ale „na czas udziału w Castingu nie można zawierać jakiejkolwiek umowy dot. naszej profesji, udostępniać swojego wizerunku, zobowiązujemy się na pełną dyspozycyjność oraz zgodę i podpisanie oświadczenia, przestrzeganie warunków i zasad zawartych w tym oświadczeniu, oraz warunków i zasad ustalanych na bieżąco przez Producenta” - czyli robimy to co chcą i gramy tak, jak nam zagrają. „Uczestnik powinien przez cały okres realizacji programu zachowywać się zgodnie z zaleceniami producenta, który zastrzega sobie prawo do usunięcia według własnego uznania uczestnika castingu”. Już to widzę: źle Pan trzyma rękę - z tego konta to nic nie widać. Powtarzamy! (I zapewne tak do znudzenia). Na sam koniec kwintesencja : „W przypadku jakiegokolwiek sporu dotyczącego przebiegu jakiejkolwiek części Castingu, lub zastosowania zasad castingu, decyzja producenta będzie ostateczna.„ Wychodzi na to, że mamy małe pole do popisu, bo jeśli daną sztukę chcemy zaprezentować w swoim stylu to i tak „wszechmogący” producent postawi ostatnią kropkę... Nie neguję tego programu w 100%, jednak chciałbym zaznaczyć iż nasza sztuka najlepiej odbierana jest na żywo. Mało tego: każdy numer laik powinien zobaczyć tylko raz. Inaczej czar zaczyna powoli pryskać. W przypadku telewizji i Internetu jest to niemożliwe.
Inaczej wygląda sprawa wśród iluzjonistów światowej klasy jak np. Kevin James, który prowadzi w Las Vegas magiczne show i jego repertuar to kilkadziesiąt znakomitych iluzji. Twórca wielu nowych efektów (np. floating rose, perrier with a twist) oraz seminarzysta FISM'u, został skrytykowany przez jury i odpadł po drugiej prezentacji. Jestem ciekaw kto z polskich iluzjonistów skusi się na udział w programie...
Z pozdrowieniami Szymon
Wszelkie prawa zastrzeżone dla autorów serwisu © Fenix