Krajowy Klub Iluzjonistów

    Szanowny Panie Jerzy!

Proszę mi wybaczyć moją dociekliwość, ale od kilku lat śledzę z uwagą zmagania iluzjonistów w przeglądach konkursowych Światowych Kongresów Iluzjonistów organizowanych co trzy lata przez F.I.S.M., i pewna okoliczność nie daje mi spokoju. Może nie rozumiem jej zawiłości, ale tytułomania wśród iluzjonistów w ostatnich latach przybrała monstrualne wymiary i chcę dociec prawdy. Postanowiłem jej szukać u Pana, mając nadzieję, że nie zbędzie mnie Pan zdawkową odpowiedzią, bo sprawa, którą pragnę poruszyć interesuje zapewne wielu członków KKI. Do napisania tego listu sprowokował mnie pewien życiorys artystyczny zamieszczony na stronie Wikipedii. W czym rzecz? Otóż Światowa Organizacja Stowarzyszeń Iluzjonistycznych co trzy lata ogłasza zwycięzców przeglądów konkursowych, wyróżniając jednego lub dwóch laureatów tytułem World Magic Champions. Czy tytuł ten oznacza „mistrza świata” w ogóle, czy tylko najlepszego iluzjonistę występującego w konkursie na danym kongresie. Zauważyłem też, że nazwisk (pseudonimów) iluzjonistów obdarzonych tytułem World Magic Champion, FISM nie podaje wśród laureatów w poszczególnych kategoriach, zatem są oni wyłonieni spośród wszystkich startujących w konkursie, jako najlepsi z najlepszych. Czy oznacza to, że FISM nie przyznaje w poszczególnych kategoriach tytułów v-ce mistrzów świata? Zresztą brzmiało by to śmiesznie, bo przecież sztuka to nie sport, w którym każde osiągnięcie można dokładnie wymierzyć w metrach, udźwigniętych ciężarach, w czasie lub ilości bramek. W sztuce iluzji, ocena każdego iluzjonisty w oczach jurorów, jest subiektywnym odczuciem prezentowanych walorów artystycznych i technicznych. Sądzę zatem, że tytuł World Magic Champion jest szczególnym wyróżnieniem artysty iluzjonisty, nie mający nic wspólnego z podobnym tytułem w sporcie. Oznacza on po prostu „laureata - zdobywcę głównej nagrody”. W tym miejscu nasuwa mi się pytanie: czy szermowanie tytułami v-ce mistrza świata lub mistrza Polski, przez niektórych naszych rodaków jest w jakimkolwiek stopniu uzasadnione, czy też jest przejawem tytułomanii i czasami niczym nie uzasadnionej autoreklamy? Serdecznie Pana pozdrawiam!
Tom Hawk
(nazwisko do wiadomości redakcji)


    Szanowny kolego!

W zasadzie, sam sobie udzieliłeś odpowiedzi na postawione pytania i to trafnych. Żeby moja odpowiedź nie była zdawkową, postaram się ją odrobinę poszerzyć zgodnie zresztą z Twoim życzeniem. Przyznawany przez jury Światowego Kongresu Iluzjonistów tytuł World Magic Champions, w dosłownym tłumaczeniu oznacza Światowego Mistrza Magii wyłonionego spośród najlepszych z najlepszych iluzjonistów występujących w przeglądzie konkursowym na danym zjeździe, co wcale nie oznacza, że jest on najlepszym iluzjonistą wśród wszystkich występujących na całym świecie. Na pewno są od niego lepsi, których występy konkursowe już nie bawią. Polski iluzjonista Salvano, nie brał udziału w żadnych konkursach, a mimo to na całym świecie był uznawany za mistrza. Bo mistrz w przyznawanym przez FISM tytule, oznacza wyłącznie człowieka, przewyższającego innych swoimi umiejętnościami w ściśle określonym gronie i czasie. Często takiego mistrza przewyższają uczniowie i taka jest kolej rzeczy. W pojęciu ogólnym, mistrz to człowiek godny naśladowania, uznany przez innych za wzór, za przewodnika np. w dziedzinie sztuki iluzji, którego upływ czasu nie dotyczy. Jest po prostu mistrzem, ze względu na posiadaną wiedzę, umiejętności i cały dorobek życiowy, który wysoko został oceniony przez jego uczniów, krytyków i wielbicieli. A teraz kilka słów o fismowskich mistrzach i mistrzach Polski. Otóż międzynarodowe tytuły może przyznać wyłącznie organizacja o zasięgu światowym, kontynentalnym lub krajowym (zrzeszona w organizacji światowej). Przyznawanie tytułu mistrza Polski przez prywatne osoby organizujące zlot iluzjonistów amatorów, jest żartem albo sposobem na podniesienie rangi imprezy. W tym przypadku nie rozumiem dlaczego tego rodzaju imprezy firmują czasami - zasiadając w jury - profesjonalni iluzjoniści, którzy godzą się na absurdalną tytułomanię. Co do tytułów przyznawanych przez FISM, iluzjonistom startującym w przeglądzie konkursowym światowych kongresów, to zagadnienie to jest dokładnie uregulowane w Statucie i Regulaminie FISMu. Regulamin stwierdza, że tylko zdobywcy pierwszych miejsc w każdej kategorii konkursowej mogą używać tytułu „Mistrz świata” - za wyjątkiem kategorii innowacje (wynalazki). Ta bowiem kategoria, przewiduje wyróżnienia dla iluzjonistów w niej startujących - nie tytuły - bez jakiekolwiek hierarchii, a tym samym jej laureaci nie mogą używać tytułu „Mistrz świata” gdyż go im nie przyznano. Ktoś zatem, kto takiego tytułu używa, czyni to bezprawnie. Tu jednak FISM popełnia drobny błąd... Na oficjalnej stronie laureatów przeglądu konkursowego z 2003 roku, w kategorii innowacje wyróżnia trzech iluzjonistów przyznając im miejsca od pierwszego do trzeciego. Na ostatnim, trzecim miejscu figuruje nasz rodak! Resztę dopowiedzcie sobie sami. „Mistrzowie Świata” (laureaci pierwszych miejsc w każdej kategorii, którzy otrzymali co najmniej 80 punktów z wyłączeniem kategorii Innowacje) obok wspomnianego tytułu, muszą podawać nazwę kategorii w której startowali w konkursie i rok przyznania tytułu. Spośród wszystkich zwycięzców w poszczególnych kategoriach, za wyjątkiem już wspomnianej, jury wybiera dwóch iluzjonistów z najwyższą liczbą punktów (z iluzji scenicznej i mikro), którym przyznaje tytuł Zwycięzcy Grand Prix. Wyróżniony taką nagrodą używa tytułu: Zwycięzca Grand Prix, Mistrz Świata w kategorii np. manipulacje w roku 2003. O iluzjonistach, którzy w poszczególnych kategoriach zajęli drugie lub trzecie miejsca, Regulamin FISM nawet nie wspomina. Oznacza to, że osoby, które zajęły drugie miejsca nie mogą używać tytułu v-ce Mistrza Świata, gdyż FISM nikomu go nie przyznała, a nawet nie przewidziała. Zainteresowanych tym tematem odsyłam na internetową stronę Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Iluzjonistycznych (FISM). Dziękując za list, serdecznie pozdrawiam!
Caroni

Wszelkie prawa zastrzeżone dla autorów serwisu © Fenix