Krajowy Klub Iluzjonistów

    Pewien czeski iluzjonista, opowiadając o swoim życiu stwierdził, że sztuka zwodzenia jak kogoś chwyci, to już nie puści do końca jego dni. Tezę tę potwierdzają liczne przypadki w magicznym światku. Karol Walerowicz ur. 22.03.1979r. w Ostrowie Wielkopolskim wspomina, że jego pierwszy kontakt z magiczną sztuką miał miejsce podczas przyjęcia zorganizowanego na jego cześć przez rodziców. Tym, który wprowadził go w czarodziejski świat iluzji był przyjaciel jego ojca – iluzjonista Jacek Morawski – wieloletni członek KKI, który ku radości Karola został jego nauczycielem. Pod jego kierunkiem, Karol drobnymi kroczkami pokonywał trudną drogę do zawodu iluzjonisty. Pierwszy swój pokaz, który wspomina z dumą, zaprezentował w pokoju nauczycielskim z okazji Dnia Nauczyciela w III LO w Ostrowie, w którym był uczniem. Ale wypłynięcie na szersze wody - jak sam wspomina - zawdzięcza Pani Wendt – nauczycielce, która obejrzawszy jego pokaz, zaproponowała mu, aby wystąpił na przyjęciu zorganizowanym dla dzieci nauczycieli. I tak to się zaczęło. W swoje 18 urodziny, wystąpił już przed szerszą publicznością u boku swojego mentora Jacka Morawskiego. Początkowo występował ze swoim pierwszym asystentem Piotrem Bestry. Ale pierwszy sukces odnosi z dwoma innymi kolegami: Karolem Kaczmarkiem i Piotrem Szczepanikiem poznanym w Pracowni Teatralnej w Ostrowie. Trio młodych ludzi, pochłoniętych wspólną pasją, z okazji 25 – lecia KKI na Kongresie w Tarnowie w 2000 roku, zostaje laureatami II nagrody przeglądu konkursowego. Potem przyszły następne sukcesy – już z udziałem Piotra Bestry: II nagroda na Kongresie Iluzjonistów w Łodzi, II miejsce na Festiwalu w Gdyni i III miejsce na zlocie we Wrocławiu. Tak wysokie lokaty, upewniły go, ze obrał właściwą drogę, tym bardziej. że sam dobierał muzykę do poszczególnych sekwencji pokazu, napisał teksty, opracował triki i co najistotniejsze całość okazała się udaną miniaturową – fabularną - etiudą iluzjonistyczną.
    Pochłonięty sztuką czarowania, Karol nie przeoczył gruntownego wykształcenia... Na początek był to trzyletni licencjat na kierunku „Fizyka z informatyką” wydziału Fizyki w Kaliskiej filii Uniwersytetu Poznańskiego, a później rozszerzony o dwuletnie, magisterskie zaoczne studia uzupełniające w Poznaniu na wydziale Fizyki o kierunku „Zastosowania informatyki”. Pracę magisterską napisał pod kierunkiem Profesora Wojciecha Nawrocika. W tym miejscu Karol z uśmiechem wspomina pierwsze spotkanie z Profesorem, na którym omawiano zagadnienia związane z pracą magisterską... Na pytanie czym zajmuje się w życiu prywatnym, Karol odpowiedział: Mam rentę po ojcu i zajmuję się sztuką iluzji. Od tej pory, ten ostatni temat powracał w rozmowach z promotorem jak bumerang. Nic więc dziwnego, że na ostatnim roku studiów czekały go dwa najtrudniejsze egzaminy... Pierwszy – magisterski zdał na czwórkę! Drugi z praktycznych pokazów trików iluzjonistycznych – na piątkę! Tym razem nauka tajemna, znalazła uznanie w oczach nauk ścisłych i Karol z entuzjazmem przyjął propozycje wystąpienia na Festiwalu Nauki organizowanym pod hasłem „Nauki przyrodnicze na scenie”. Konsekwencją tego występu, był ponowny pokaz na „VI Poznańskim Festiwalu Nauki i Sztuki”.
    Bohater tej biografii, podobnie jak wielu iluzjonistów lubi pracę z dziećmi. Na wspomnienie spektakli przeznaczonych dla młodocianej widowni, uśmiecha się i mówi: Bardzo lubię występy dla dzieci, bo ich reakcje choć nie zawsze są takie jakich oczekuję, to jednak zawsze są pozytywne, ponieważ są szczere.

Caroni
Wszelkie prawa zastrzeżone dla autorów serwisu © Fenix