Krajowy Klub Iluzjonistów

    Bohater tej biografii urodził się według horoskopu chińskiego w znaku kozy (9 sierpień 1943r). Gwiazdy są mu przychylne. Mówią, że osoby urodzone w tym znaku są marzycielami, ale i obdarzone twórczymi pomysłami oraz wyobraźnią. Kontakt ze sztuką przedkładają nad przyziemne czynności, a sprawy materialne są dla nich nie ważne. Nade wszystko cenią niezależność. Dzięki dobroci, wyrozumiałości i skłonności do zgody cieszą się sympatią otoczenia. W odniesieniu do Janka, w horoskopie tym kryje się wiele trafnych uogólnień. Jan Kulikowski urodził się w małej miejscowości k. Zamościa. W 1961 roku w poszukiwaniu lepszych warunków życia trafił do Zgorzelca. W mieście nadgranicznym, ukończył technikum z którego wyniósł zawód Technika Teleradiomechanika. Ożenił się. Jest ojcem dorosłej już córki. A, że ze zdrowiem miał kłopoty, w 1981 roku został rencistą. Na pytanie, kiedy zaczęła się jego przygoda z czarodziejska sztuką, odpowiada: „Moje zainteresowanie iluzją ma chyba początek w domu rodzinnym, w którym moi dziadkowie, rodzice i starsi sąsiedzi w długie zimowe wieczory opowiadali o strachach, duchach, o wędrownych czarodziejach i guślarzach. Kiedy miałem 13 lat, na weselu mojego starszego brata, jego wybranka popisała się przed gośćmi prezentacją kilku trików iluzjonistycznych. Wśród zgromadzonych wzbudziła podziw, ale u osób sędziwych sprzeciw. Wówczas jeszcze, na dalekiej prowincji, magiczne sztuczki traktowano nieprzychylnie”. Ten pierwszy pokaz pobudził wyobraźnie Janka. Postanowił zgłębić sekrety sztuki iluzji. Od tej pory nie opuścił żadnego spektaklu cyrkowego, ani imprezy, której gwiazdą był iluzjonista. W 1967 roku zakupił pierwszy podręcznik dla iluzjonistów amatorów pt. „Wesoła magia” – A. Wadimowa. Chłopięce zainteresowania, przerodziły się w pasję, która przetrwała dziesiątki lat. Iluzja stała się jego sposobem na życie. Dziś jest posiadaczem pokaźnej biblioteki literatury iluzjonistycznej, kaset video i płyt DVD z seminariami światowej sławy iluzjonistów oraz wszystkich numerów „Hokus Pokus” – wydawnictwa KKI. Na początku lat 80 – tych ubiegłego wieku z tygodnika „Przekrój” dowiedział się o istnieniu Krajowego Klubu Iluzjonistów w Łodzi. Wstąpił do niego i jak wspomina, został przyjęty bardzo życzliwie i serdecznie. W Klubie zrozumiał czym jest sztuka iluzji i poznał wielu światowego formatu iluzjonistów. Czynnie uczestniczył w dorocznych Kongresach Iluzjonistów biorąc udział w przeglądach konkursowych i seminariach. Zgromadzoną wiedzę spożytkował przygotowując własne programy, które prezentował na scenach i estradach przez następne lata. Dziś występuje rzadziej, bo i czas temu nie sprzyja. Najczęściej prezentuje pokazy stolikowe. Jak sam wspomina, największym jego sukcesem jako instruktora – iluzjonisty, było przygotowanie programu dla młodego amatorskiego duetu iluzjonistów Czarka i Kornelii Wierzbickich, którzy wystąpili w jednym z teleturniejów TVN. Konkurs oczywiście wygrali. Janek mówi o sobie, że ma trochę zdolności pedagogicznych. Dużo pracuje z młodzieżą. Jest przekonany, że dzięki jego pracy, w przyszłości jego uczniowie zasilą szeregi KKI, któremu on jest zawsze wierny i wdzięczny. Od kilku lat Jan Kulikowski należy do niemiecko – polskiego koła iluzjonistów „Magi Gorlitzjenses” z siedzibą w Gorlitz, którego jest Vice Przewodniczącym. Nic w tym dziwnego... Iluzjoniści to jedna wielka rodzina.
Caroni
Wszelkie prawa zastrzeżone dla autorów serwisu © Fenix