|
XXVII Kongres Iluzjonistów Łódź 2005
Jeżeli komuś wydaje się, że zorganizowanie Kongresu Iluzjonistów jest sprawą prostą, to wyprowadzam go z błędu... Sponsorzy zasłaniają się nie znajomością przepisów w zakresie dofinansowania tego rodzaju imprez, ewentualni uczestnicy Kongresu brakiem czasu spowodowanym napiętym kalendarzem imprez, lub po prostu brakiem gotówki, a zagraniczni artyści stawiają warunki finansowe, którym budżet takiej imprezy, nie jest w stanie sprostać. A jednak znalazł się ktoś, kto ten mur przeciwności potrafił przeskoczyć i za to mu chwała! Jerzy Stanek – bo o nim tu mowa – dzięki przyjacielskim kontaktom, niespotykanemu uporowi i darowi przekonywania spowodował, że po raz XXVII machina kongresowa ruszyła i to efektywniej niż można się było spodziewać. Co prawda z drobnym opóźnieniem, wynikającym z korków na polskich drogach, ale jednak, Przewodniczący KKI dowiózł z lotniska w Warszawie do Domu Kultury „Ariadna”, znakomitych iluzjonistów z Austrii, zdążył wraz z Dyrektorem Widzewskich Domów Kultury otworzyć Kongres i dalej wszystko potoczyło się bez przeszkód.
Giełda rekwizytów
Już w piątek, od wczesnych godzin rannych, wystawcy rekwizytów iluzjonistycznych zastawili stoliki bogatym zestawem rekwizytów. Wśród nich wyróżniały się stoiska bułgarskiego iluzjonisty Feriniego i litewskiego wystawcy Jonasa Ziemelisa. Od czasu do czasu przy wolnych stolikach swoje akcesoria iluzjonistyczne prezentowali polscy iluzjoniści. Największym jednak zainteresowaniem cieszyły się akcesoria sprzedawane przez zaproszonych gości z zagranicy, którzy prowadzili seminaria, a po ich zakończeniu – uwzględniając portfele polskich pasjonatów sztuki iluzji – udostępniali im niezbędne akcesoria. Odniosłem wrażenie, że każdy z uczestników znalazł coś dla siebie i wszyscy byli zadowoleni. Z przyjemnością odnotowałem dość duże zainteresowanie archiwalnymi numerami naszego poradnika „Hokus Pokus” i „Vademecum sztuki iluzji”. Niektórzy uczestnicy Kongresu zaopatrywali się w kilkanaście numerów „HP” z iskrą w oku przeglądając stertę zeszytów w poszukiwaniu najbardziej ich interesujących. Będą mieli lekturę na długie zimowe wieczory.
Seminaria
Prezentacje efektów iluzjonistycznych, połączone ze szczegółowym objaśnieniem techniki ich wykonania, cieszą się największym zainteresowaniem osób uczestniczących w zajęciach kongresowych. Tak było i tym razem. Wysoki poziom seminariów zapewnili tacy artyści jak Manuel Muerte z Niemiec, dr Rudi Heuer i dr Roman Szeliga z Austri (jego przodkowie byli Polakami), Ferini z Bułgarii i Pavel Doubek z Czech. Ten ostatni w rozmowach kuluarowych zdradził nam swój rodzinny sekret. Powiedział mianowicie, że w jakiejś części czuje się Polakiem, gdyż jego dziadek noszący prawdziwie polskie nazwisko Moczygęba, pochodził ze Śląska i był Polakiem z krwi i kości. Nic więc dziwnego, że on Pavel Doubek czuje do nas wielką sympatię. Wyraził ją najlepiej jak umiał: przeprowadził seminarium, wystąpił w przeglądzie konkursowym i w przedstawieniu galowym. Za nic nie wziął wynagrodzenia. Choć mu je proponowaliśmy, odmówił dodając, że czuje się szczęśliwy, że mógł się na coś przydać. Serdecznie mu za ten gest podziękowaliśmy i zaprosiliśmy na przyszły Kongres.
A teraz kilka słów o seminariach. Rzadko zdarza się, że na krajowym kongresie pojawią się gwiazdy największego kalibru. W Polsce tak się zdarzyło. Manuel Muerte, mistrz i v-ce mistrz świata w iluzji komicznej oraz mistrzowie Austrii dr Roman Szeliga i dr Rudi Heuer przeprowadzili seminaria, które oczarowały uczestników kongresu. Znakomite pomysły trikowe, swoboda i lekkość prezentacji, były doskonałą lekcją dla polskich iluzjonistów. Nic więc dziwnego, że pokazy ich nagradzano rzęsistymi oklaskami.
Przegląd konkursowy
Z pewną dozą niepokoju, organizatorzy XXVII Kongresu Iluzjonistów oczekiwali propozycji repertuarowych krajowych mistrzów złudzeń. Tym razem ku zaskoczeniu sceptyków, rozczarowań nie było. Jury przeglądu konkursowego w składzie: Krystyna Li – U – Fa, Jerzy Mecwaldowski, Jerzy Stryjski, Marek Woźniak i Marek Zdrojewski (w drugiej części przeglądu zastąpiony przez Tadeusza Ciechońskiego), miało problemy z wytypowaniem zwycięzcy. W końcu o przyznaniu nagród zadecydowała ostateczna liczba przyznanych punktów. W dwóch kategoriach laureatami zostali:
Iluzja sceniczna
I nagroda – Piotr Szumny – Pierre (Polska)
II nagroda - Marcin Paska (Polska)
III nagroda - Anton Kozlov (Rosja)
Mikroiluzja
I nagroda – nie przyznano
II nagroda - Szymon Maciak (Polska)
III nagroda – nie przyznano
Piotr Szumny zaskoczył widzów dowcipna satyrą czasów PRLu, Marcin Paska pokazem poetyckim, a Anton Kozlov dziewiętnastowieczną kostiumową opowieścią romantyczną. Szymon Maciak , w roli przysłowiowego dusigrosza, wykazał się dobrym warsztatem technicznym, prezentując manipulacje monetami.
Magiczny wieczór
Dodatkową atrakcją Kongresu z piątku na sobotę, był „Magiczny wieczór”, a ściślej „Magiczna noc” w nowo otwartej kawiarni „Wiedeńska” przy Pl. Wolności w Łodzi. Uczestników Kongresu i zaproszonych gości powitał walc wiedeński w wykonaniu mistrzowskiej pary Polski w tańcach klasycznych Roberta i Kariny. W pokazach iluzjonistycznych wystąpili artyści z Austrii i Niemiec, Arsen Lupine (Sławomir Piestrzeniewicz) i Andrzej Słowiński – Astrallvi. Całość prowadził Jerzy Stanek. W późnych godzinach nocnych, uwieńczeniem tej imprezy, był występ wspomnianej już pary tanecznej w argentyńskim tangu. Reportaż z tej imprezy nakręciła telewizja ogólnopolska.
Przedstawienie galowe
XXVII Kongres Iluzjonistów Łódź 2005, zakończył otwarty spektakl dla mieszkańców Łodzi. Podczas koncertu wręczono laureatom przeglądu konkursowego okazałe puchary i dyplomy uznania, honorujące ich trud włożony w rozwój sztuki iluzji. Koncert – jak zwykle – poprowadził Jerzy Stanek. Publiczność szczodrze nagradzała brawami Piotra Szumnego, który zaprezentował dwie etiudy iluzjonistyczne, Marcina Paskę, Antona Kozlova, Pavela Doubka i niezrównanego Manuela Muerte. Było co oglądać, a ręce same składały się do oklasków.
Opuszczając gościnne progi Domu Kultury „Ariadna”, uczestnicy Kongresu życzyli sobie takich spotkań jeszcze w następnych latach.
Co powiedzieli...
Jonas Ziemelis: Bywam na różnych kongresach, ale tak taniego Kongresu, a jednocześnie rodzinnego nie ma w całej Europie. Przyjadę na następny z kolegami z Litwy.
Pavel Doubek: Jestem szczęśliwy, że te dwa dni spędziłem w tak doborowym i serdecznym towarzystwie.
dr Roman Szeliga i dr Rudi Heuer: Jesteśmy zachwyceni. Było wspaniale. O Waszym Kongresie napiszemy bardzo ciepłą relację w naszym periodyku „Aladin”.
Manuel Muerte: Jestem zachwycony polską gościnnością. Spotkanie z Wami było wspaniałe.
Podziękowania
Zarząd Krajowego Klubu Iluzjonistów za moim pośrednictwem, składa serdeczne podziękowania wszystkim kolegom, którzy uczestniczyli w naszym dorocznym spotkaniu. Dziękuje również pracownikom Domu Kultury „Ariadna” za wkład pracy w realizację Kongresu i podtrzymanie serdecznej atmosfery. Koledze Zbigniewowi Stempniakowi z Pleszewa, dziękujemy za bezinteresowne obdarowanie wszystkich uczestników Kongresu zestawem gadżetów tematycznie związanych z Kongresem, natomiast panom Włodzimierzowi i Jerzemu Miś - właścicielom kawiarni „Wiedeńska” w Łodzi – składamy serdeczne podziękowania za udostępnienie lokalu i zapewnienie obsługi przybyłych gości na „Magiczny wieczór”.
Caroni
|