Krajowy Klub Iluzjonistów

    Chciałem się podzielić kilkoma refleksjami związanymi z moim przynależeniem do KKI.
    Jak to zwykle bywa od dziecka z wielkim zdumieniem i zainteresowaniem oglądałem występy iluzjonistów. Gdy byłem studentem wpadła mi w ręce książka Vadimowa poświęcona tej tematyce. Było to w okresie sesji i zamiast się uczyć do egzaminów, robiłem rekwizyty iluzjonistyczne. O mało co nie przypłaciłem tego szaleństwa powtórką roku.
    Studia się skończyły i zostałem nauczycielem matematyki, fizyki i informatyki. Jako nauczyciel tego ostatniego przedmiotu przeglądając razem z uczniami strony internetowe trafiłem na klubową stronę KKI. Tak to się zaczęło.
    A jak jest dzisiaj? Znam sekrety wielu trików i lepiej lub gorzej umiem wykonać kilkanaście z nich. Nic nadzwyczajnego. Jak kiedyś powiedziałem klubowiczowi, że w klubie jestem już 3 lata, to zdziwił się, że tak niewiele wiem i potrafię. No cóż, nie każdy ma CZAS i PIENIĄDZE na kształcenie swoich umiejętności. Jednak mimo, że tego czasu brakuje i niewiele umiem to jestem z siebie zadowolony. Nie występuję publicznie (daleko mi do tego), nie nazywam siebie iluzjonistą (chyba bym się ze wstydu spalił), nie reklamuję swoich umiejętności. Co więc robię?
    Znajomość trików wykorzystuję na lekcjach fizyki i matematyki. Dzięki temu są one o wiele ciekawsze, a co najważniejsze uczniowie lepiej je zapamiętują.
    Kilka przykładów:
Przy omawianiu siły grawitacji mówię, że konsekwencją jej działania jest spadanie wszystkich ciał na ziemię. Po chwili na przekór temu pokazuję, że obrączka przesuwa się na gumce w górę zamiast zsuwać się w dół, albo że banknot lewituje. Jak to możliwe? - pytają dzieci.
Mówiąc o kosmosie wspominam o czarnej dziurze. Na dowód tego pokazuję pudełeczko do którego wsuwam długopis. Mimo, że widać jego końce, to środek pisaka zniknął, tak jak to się dzieje właśnie w czarnej dziurze.
Mówiąc o właściwościach materii pokazuję jak dematerializuje się monetę, albo zamieniam złotą obrączkę w srebrną.
Omawiając maszyny proste pokazuję jej konkretne zastosowanie: przewracanie monety na palcach. Po dwóch tygodniach połowa klasy przewraca dosyć sprawnie monetę.
Omawiając zasadę zachowania energii pokazuję żonglowanie (przemiany energii). Na drugi dzień dzieciaki zamiast biegnąć na przerwie na papierosa ćwiczą żonglowanie, bo chcą dostać dobry stopień.

    Przykładów takich lekcji mógłbym podać więcej, ale nie o to chodzi. Wśród członków klubu KKI są młodzi ludzie. Wielu z nich myśli tylko jak za pomocą trików zarabiać pieniądze. Jeszcze na to za wcześnie. Niech pokażą swoim nauczycielom jak złamać prawa fizyki. Niejeden z nich na pewno nie prześpi nocy i lekcje będą ciekawsze.

    Póki co idę przygotować się do kolejnej magicznej lekcji. Tym razem na matematyce pokażę na podstawie gąbczaków, że 2-1=2.

Pozdrawiam
Karol Sieńkowski
Wszelkie prawa zastrzeżone dla autorów serwisu © Fenix